Naturalny sposób na klątwy i uroki …

Czasami zastanawiamy się, czy nie padliśmy ofiarą uroku lub co gorsze – klątwy.

O ile klątwę jest ciężko nałożyć i mogą tego dokonywać wyłącznie (skutecznie rzecz jasna) doświadczeni rytualiści, o tyle stać się adresatem uroku możemy względnie bardzo łatwo. Wystarczy zawistny kolega / zawistna koleżanka z pracy, zazdroszczący nam powodzenia znajomy czy sąsiad – i, o ile te emocje są dostatecznie silne, możemy zacząć zmagać się z konsekwencjami uroku (np. złe oko).

Trzeba sobie jasno powiedzieć, że podobnie, jak magia działa i istnieje, tak i klątwy (rzadziej) oraz uroki (dość często) są realne i obecne w życiu wielu ludzi na świecie. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na jeden, dość często pomijany aspekt objawów uroku… nie tylko nasza sytuacja może się nagle pogorszyć. Możemy ulec wypadkowi, stracić pracę czy zdrowie. To objawy już działającego uroku. Jednak podobnie, jak z wieloma schorzeniami somatycznymi (np. zawał czy tętniak aorty) nasz organizm posiada system wczesnego ostrzegania również w przypadku ingerencji na poziomie naszej energii.

Zanim jeszcze urok zacznie materializować w naszym życiu nieszczęścia, organizm ostrzega nas o zbliżających się konsekwencjach… Standardowy objaw to poczucie zblokowania (nic mi się nie chce, nie mam na nic siły, jakoś “dziwnie” się dzisiaj czuję) oraz… zimno. Zimne dłonie, zimne stopy czy ogólne uczucie chłodu podczas, gdy nie powinno nam ono doskwierać (ogrzewanie centralne, wysoka temperatura na zewnątrz, etc.) świadczy o tym, że coś złego dzieje się w naszym systemie energetycznym i trzeba podjąć wszelkie działania, aby nie doszło do rozwoju sytuacji.

Oczywiście, większość od razu zacznie “przeczesywać” internet w poszukiwaniu radiestety, maga lub wiedźmy czy uzdrowiciela, aby poradzili oni sobie z problemem. Nie jest to rzecz jasna zła droga, a czasami jest to droga konieczna. Niemniej zanim wpadniesz w wir poszukiwań może warto wypróbować staropolskie sposoby i zwyczaje, dzięki którym nasi przodkowie doskonale radzili sobie z problemami uroków.

Jednym ze sposobów jest coś, co daje nam sama natura, a więc w pełni bezpieczne rozwiązanie. Nazywa się ono Czarcim Zielem – inne nazwy to min. : Czarcie Żebro, Ostrożeń Warzywny, Ostrożeń Polny, Carskie Ziele czy wreszcie zioło czarownicy.

Czarcie Żebro w Polsce najczęściej spotkać można na terenach nizinnych i w niskich górach. Jednak jeśli nie jesteś w miarę doświadczonym zielarzem, polecam zdecydowanie zamówić je w formie gotowego suszu na portalach aukcyjnych lub w sklepach zielarskich on – line. Cena dość sporej paczki nie przekracza w zasadzie 10 złotych.

Ostrożeń Warzywny ma wiele właściwości i zastosowań. Działa przeciwzapalnie, oczyszczająco, poprawia wygląd skóry. Wspomaga procesy regeneracji i oczyszczania nerek. Odtruwa wątrobę.

W magii natomiast od niepamiętnych czasów stosowany jest jako ziele oczyszczające i jest praktycznym i rzeczywistym remedium na wszelkie uroki, a nawet klątwy. Usuwa negatywną energię, a najlepszym na to sposobem jest kąpiel w Czarcim Żebrze.

Zanim przystąpimy do kąpieli oczyszczamy przestrzeń wokół siebie. Możemy tego dokonać z pomocą białej szałwii, palo santo lub np. paląc liście laurowe (są tak samo dobre do oczyszczenia jak wymienione wcześniej). Do kąpieli potrzebna nam będzie oczywiście wanna 🙂 oraz czarna świeczka i suszone ziele ostrożnia warzywnego.

Przed przystąpieniem do kąpieli, w pierwszej kolejności przygotowujemy napar z rośliny. W tym celu 50 gram suszonego ziela Czarciego Żebra zalewamy wodą i gotujemy przez około 10 – 15 minut. Po ostygnięciu odcedzamy całość i wlewamy do wanny z wodą. Kolejny etap to odpalenie świecy. Tutaj zasady są standardowe – powinna się ona wypalić do końca (zostawiamy ją zapaloną po zakończeniu kąpieli). Można do kąpieli dosypać 1-2 garści soli kuchennej (choć nie jest to wymagane – wybór należy do Was).

Sama kąpiel nie powinna trwać dłużej niż maksymalnie 15 minut. Nie stosujemy wówczas oczywiście żadnych środków chemicznych w postaci płynów do kąpieli czy koloryzowanych soli. Kiedy skończysz kąpiel, pozostaw wodę na około 10, kolejnych minut. Po tym czasie – sprawdź, jak wygląda. Jeżeli woda w wannie ma kolor herbaciany – jest OK. Natomiast jeśli zaobserwujesz pływające strzępki (“farfocle”) będzie to znaczyło, że miałeś / miałaś na sobie jakiś urok, złorzeczenie czy inny rodzaj negatywnej energii. Jeśli tak jest powtarzaj kąpiele każdego dnia do czasu, aż nie uzyskasz klarownej wody o wspomnianym wcześniej, herbacianym kolorze.

Ta prosta metoda pozwoli unikać negatywnych wpływów i je dezaktywować. Nadaje się doskonale do wszystkich uroków i części pomniejszych klątw (niestety te najsilniejsze energetycznie nie poddadzą się takiemu zabiegowi).

Pozdrawiam Cię kimkolwiek jesteś!

Kolejny komentarz do wpisu

Pozostaw odpowiedź Agnieszka Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *