Dlaczego magia nie działa…

Do dzisiejszego wpisu zainspirowała mnie historia jednej z moich klientek.

Analizując jej sytuację od podstaw można stwierdzić, że wszystkie zabiegi – rytuały, które zostały wykonane zgodnie ze sztuką magiczną powinny działać i przynosić oczekiwane efekty tym bardziej, że osoba ta wierzy w magię i jej działanie.

Zatem dlaczego, z jakiego szczególnego powodu w tym konkretnym przypadku magia nie działa?…

Zacznijmy od tego, że magia – jako sztuka, z jej rytuałami, inwokacjami (a czasem ewokacjami), całą mistyczną otoczką z kadzideł, kamieni, różnego rodzaju amuletów i talizmanów jest protoplastą dwóch, nowoczesnych nauk: psychologii i fizyki kwantowej. Podobnie jak astrologia dała początek astronomii (i dziedzino pokrewnym, jak np. astrofizyce), alchemia położyła fundamenty pod chemię, tak magia – jako odrębna dziedzina działań tysiące lat temu znała już prawa, opisywane dziś przez psychologię i jeszcze raczkującą, choć rozwijającą się w bardzo szybkim tempie fizykę kwantową.

Wiara w istnienie i skuteczność magii nie wystarcza! Podobnie, jak nie wystarcza wiara w istnienie Boga i jego interwencję w naszym życiu. Znam kilkadziesiąt osób – biblijnych chrześcijan, którzy żyją zgodnie z tym, co napisane jest w Piśmie Świętym, jednak ich życie dalekie jest od choćby zarysu życia, na jakie każdy z nas zasługuje i jakie każdemu się zwyczajnie należy!.

Temat poruszony w tym wpisie jest dość trudny. Wymaga przede wszystkim głębszego poznania siebie i odkrycia swoich wewnętrznych możliwości. Nie jest to łatwe w świecie, który na każdym kroku stara się nam założyć kajdany i ograniczenia, przez ustalanie sztywnych reguł społecznych, nakazy i zakazy, mówienie co wolno, a czego nie wypada, etc. Jednak osoby zajmujące się magią, dla których ta dziedzina życia jest podstawową drogą – magowie i wiedźmy, już dawno powinny oswobodzić się z tych ograniczeń i zacząć żyć “duchowo”.

Problemem może być też, mylne pojmowanie tzw. “prawa przyciągania”. Nie neguje jego istnienia podobnie, jak nie neguje istnienia innych praw fizyki, ale – neguje, a właściwie piętnuje sposób jego przedstawiania przez różnych “guru” i pojmowania przez ludzi ich słuchających. Błędem jest rozumowanie, iż myślenie pozytywne i afirmacje oraz – odczuwanie sytuacji tak, jakby nasze pragnienie już się spełniło jest złotym środkiem do osiągnięcia wymarzonego celu. Gdyby tak było cały majątek świata nie znajdował by się w posiadaniu jedynie 2% ludności! O prawie przyciągania będę mówił pod koniec marca na moim kanale na YT. Zachęcam Cię do subskrypcji bo akurat to nagranie, będzie w stanie skutecznie i realnie zmienić Twoje życie już od pierwszego dnia! Mój kanał znajdziesz tutaj: https://www.youtube.com/channel/UCsrCqivsSnU1PJC4lytC02A

Wracając do meritum 🙂 magia działa! I wiedzą to ludzie, którzy przeszli całą drogę, zmierzającą do odkrycia prawdy! Działa zawsze i wszędzie, na dowolny obiekt czy sytuację, bez względu na wszelkie poboczne okoliczności. Działa zarówno wtedy, kiedy daną pracę wykonujemy sami, jak i wówczas, gdy zlecamy ją osobie trzeciej. Tutaj nie ma odstępstwa, nie ma niepewności, nie działa prawo przypadku (swoją drogą uważam, że nic w naszym życiu nie dzieje się bez przyczyny i nie istnieją przypadki. Przypadek to skutek działania prawa, którego jeszcze nie poznaliśmy i / lub nie potrafimy opisać i nazwać).

Warunkiem koniecznym do prawidłowego i oczekiwanego rezultatu działania magicznego jest:

  • po pierwsze wiedza i umiejętności (wiedza = moc)
  • po drugie odpowiednie podejście do oczekiwań i efektów

O wiedzy i umiejętnościach dzisiaj nie wspomnę. Odniosę się natomiast szerzej do odpowiedniego podejścia do oczekiwań i rezultatów.

Jeśli wykonujesz działanie magiczne na zlecenie – ten wpis dotyczyć będzie osoby, którą jest Twoim klientem. Jeżeli natomiast działasz samodzielnie na własną korzyść – dotyczyć będzie Ciebie.

UWAGA! Zanim przejdziemy dalej chcę Was zaprosić do małego konkursu. Nagrodą jest talia kart wraz z książeczką (instrukcją) autorstwa dr. Doreen Virtue – Karty Przesłania Aniołów. Idealne jeśli chcesz rozpocząć pracę z kartami, ale obawiasz się negatywnej (na pozór) wymowy kart Tarota klasycznego. Zasady konkursu są proste. Wystarczy, że napiszesz ciekawy komentarz pod niniejszym wpisem i zasubskrybujesz mój kanał na YT. Konkurs trwa do końca tego tygodnia, a zatem do dnia 28 lutego (niedziela). W poniedziałek – 1 marca wybiorę najciekawszy komentarz, który wygra talię kart. Zapraszam do skorzystania. Jeśli napiszesz komentarz zostaw w nim namiar mailowy do siebie, abym bez problemu – w razie wygranej mógł się z Tobą skontaktować.

Możesz mieć całą wiedzę na temat magii. Możesz z pamięci recytować inwokacje i zaklęcia. Możesz być wyposażony / wyposażona w niezliczoną ilość materiałów magicznych i przedmiotów. Możesz nawet mieć niezachwianą wiarę w to, że magia działa. I w tym wszystkim możesz popełnić jeden, wydawało by się nieistotny błąd, którego skutkiem będzie brak jakichkolwiek efektów w rzeczywistym, materialnym świecie! Ten błąd to niewłaściwe podejście do oczekiwań i efektów!

Pamiętaj, że magia to praca na energiach. Wszystko, co Cię otacza – od ziarnka piasku na pustyni, przez ludzi a na wszechświecie skończywszy składa się wyłącznie z energii! Blat biurka, na którym stoi mój laptop składa się (podobnie, jak i sam laptop) z energii. Gdybyś miał / miała okazję zobaczyć strukturę biurka pod mikroskopem elektronowym, zauważysz z jakich cząstek elementarnych składa się materiał, z którego wykonano biurko (w moim wypadku drewno). Cząstki te działają na siebie wzajemnie i mają określone wibracje. Tak samo przedstawia się kwestia ludzkiej myśli. Jest ona niczym innym, jak właściwymi sobie impulsami elektrycznymi przekazywanymi pomiędzy poszczególnymi neuronami w ludzkim mózgu. Dlatego właśnie myśl może – i jeśli jest skutecznie i umiejętnie użyta wywołuje zmiany w świecie materialnym. Sama materia natomiast jest niczym innym, jak nisko wibrującą energią.

Praca na energii musi potrwać. Nie w sensie długości danego działania magicznego ale w odniesieniu do efektów końcowych. Pamiętaj, że praktykując magię wywołujesz nieodwracalne zmiany w całym otaczającym Cię świecie materialnym. Co więcej – działasz w ten sposób nie tylko na ludzi, których znasz, ale i na osoby zupełnie Ci obce! Nie możesz zatem oczekiwać, że skutki Twojej pracy zmaterializują się w ciągu miesiąca, dwóch, czy np. następnego dnia. To nie saga o Harrym Potterze! Machnięcie różdżką i wypowiedzenia słowa (lub kilku) po łacinie nie sprawią, że za 5 minut na Twoim stole pojawi się milion złotych!

Aby otrzymać – uzyskać oczekiwane efekty musisz uzbroić się w cierpliwość i zapomnieć! Tak. Zapomnieć. Kiedy wykonasz (lub zlecisz do wykonania) jakiekolwiek działanie magiczne z określoną intencją (np. znalezienie wymarzonego partnera) natychmiast o nim zapomnij. Wróć do codziennego życia i nie myśl więcej o tym, co się wydarzyło. Nie wracaj myślami do rytuału. Ponadto nie zadawaj pytań (jeśli np. rytuał wykonywała osoba trzecia na Twoje zamówienie) o czas czy wydarzenia, jakie powinny mieć miejsce po wykonaniu działania magicznego. Często mówię moim klientom, że efekty powinny pojawić się po 7 czy 14 dniach. Jednak jest to sprawa nad wyraz indywidualna i uzależniona od podejścia klienta!

Pamiętasz, że myśl to energia i wywołuje określone stany w rzeczywistości. Jeśli jest właściwie ukierunkowana – efekty będą pozytywne. W przypadku jednak, kiedy wracamy myślami do wykonanego już rytuału i zastanawiamy się dlaczego jeszcze nie zaczął działać, zmieniamy potencjał myśli z pozytywnej na negatywną, gdyż rodzi się w nas zwątpienie! I tutaj pojawia się problem! Czy jeśli kupujesz auto z salonu, to zastanawiasz się każdym razem, gdy do niego wsiądziesz czy aby odpali? Oczywiście, że nie bo wiesz, że odpali – takie jest min jego przeznaczenie! Analogicznie – skoro wiesz, że magia działa i wierzysz w jej działania, to czy musisz zadawać pytania “kiedy”?

Dlatego pracuj nad sobą. Zarówno jeśli wykonujesz działania magiczne samodzielnie na własną korzyść, jak i wówczas, kiedy zlecasz ich wykonanie osobie postronnej. Zapomnij o rytuale + nie zadawaj pytań + bądź cierpliwy / cierpliwa = sukces!

Dzisiejszy wpis był nieco dłuższy niż zazwyczaj, ale uważam, że kwestia ta wymagała nieco szerszego omówienia. Pamiętaj o konkursie 🙂

Pozdrawiam Cię kimkolwiek jesteś!

Kolejny komentarz do wpisu

  1. Wiolka says:

    Dobrze,że o tym napisałeś. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki Twoj wpis rozjasnił mój mózg. 😁
    Wiolka zmienia tok myślenia 🤣 Dziękuję

    Odpowiedz
  2. Emilia says:

    No Cię w nos, jednym wpis wywrócone moje życie do góry nogami. Tak proste i tak logiczne a tak trudne do zrozumienia i wytłumaczone kawę na ławę 💞💞💞

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *